11.07
czwartek
Stryszawa
I
12.07
piątek
Maków Podhalański
II
13.07
sobota
Maków Podhalański
III
14.07
niedziela
Stryszawa
IV
Góra Babia i 4 rozbójników

Tegoroczna Gwiazda Południa odsłoni swoje nowe awanturnicze oblicze. Każdego dnia przyjdzie się Wam zmierzyć z nieoczekiwanymi zwrotami akcji, zaskakującymi przeszkodami i nieznanymi wcześniej ścieżkami. A to wszystko w surowym klimacie Diablaka i góralskiego folkloru.

Po trzech udanych edycjach Gwiazdy Południa, postanowiłem tej pełnokrwistej górskiej etapówce nadać nowego blasku. Dlatego podczas każdego z czterech dni będziecie mogli posmakować zmian. Dzięki nim ściganie się w cieniu Babiej Góry stanie się jeszcze bardziej emocjonujące. Bo o atrakcyjności Gwiazdy Południa świadczy nie tylko poziom trudności - który w Beskidzie Wysokim jest oczywisty – ale dopracowanie, zróżnicowanie oraz nasycenie tras górskimi wyzwaniami.

Pierwszym zbójem, który mocno namiesza będzie premierowy etap w Stryszawie. To już nie czasówka, a klasyczny górski maraton. Ale spokojnie – będzie to bardziej zbójczyk niż rzeczywisty zakapior. Przez pierwsze kilka kilometrów będziecie mieli okazję, aby rozgrzać się przed wspinaczką na Jałowiec. Wjazd na ten piękny szczyt będzie w tym roku łagodniejszy niż ostatnio. Przyjazne nachylenie będzie stopniowo wzrastać wraz z temperaturą Waszych mięśni, które do czerwoności rozgrzeją się na samym wierzchołku Podczas tego etapu zaatakujecie go zresztą dwukrotnie. Za drugim razem nie wjedziecie na sam szczyt – bo to przecież dopiero początek etapówki. Pomiędzy obiema próbami – pokonacie jeszcze morderczą ściankę i wdrapiecie się na Mędralową. Wjedziecie na Słowację (a dokładniej – na najbardziej wysunięty na północ jej fragment) i tamtejsze single tracki. Są one tak znakomicie przygotowane, że można na nich jeździć i w deszczu, i po deszczu. Szykujcie się na zbójecką zabawę, bo na tych ścieżkach trudno zachować emocje na wodzy.

Dzięki wypadowi za granicę, Gwiazda Południa jest pierwszą polską górską etapówką, zabierającą Was na Słowację.

Łączna suma przewyższeń na dystansie Pro to 1 850 metrów, a na ½ Pro – 1 050 metrów. Bądźcie spokojni – nie braknie i zjazdów. Będziecie mogli porozrabiać zwłaszcza na słowackich single trackach i dać upust emocjom na 8-kilometrowym zjeździe między kosodrzewiną i bukami.

Drugi awanturnik przyczaił się w Makowie Podhalańskim. Część z Was może kojarzyć tamtejszą trasą, rozpoczynającą się startem z uroczego makowskiego rynku i niekończącym się sztywnym podjazdem. Początek będzie ten sam, ale później musicie przygotować się na ważne zmiany. Trasa będzie jeszcze bardziej techniczna: zmieniające się podłoże, liczne interwały i urozmaicone przeszkody wymuszą na Was strategiczną jazdę. Co nie zmienia faktu, że na dystansie Pro trzeba uporać się ponad 2 000 metrami przewyższeń, a na ½ Pro ponad 1 000 metrów.

Trzeci rozbójnik ma najbardziej porywisty charakter. To czasówka w Makowie, która choć niespecjalnie długa, to na pewno będzie bardzo, bardzo intensywna. Trasa będzie miała dużą zmienność nachyleń – podobnie jak zmienia się górski wiatr często wiejący w tej okolicy. Będziecie musieli przecież dostać się pod najwyżej położony w Polsce hotel. Trasa indywidualnej jazdy na czas to drugi kompletnie nowy etap tegorocznej Gwiazdy Południa. I to on ma wszelkie predyspozycje, by najmocniej namieszać w klasyfikacji generalnej. Szans na odrobienie straconych sekund będzie już przecież niewiele.

Bo czwarty z rozrabiaków – i to jest, mówię Wam, prawdziwy zbójnik - wszystkich potraktuje tak samo. Czyli bez litości. Finałowy etap Gwiazdy Południa to powrót do Stryszawy i kolejna wspinaczka na Jałowiec, poprzedzona m.in. superstromą ścianą, która już na początku zdziesiątkuje peleton. Ten trzeci atak na Jałowiec jest najbardziej czupurny ze wszystkich – tak czupurny, jak potrafią być tylko górale. Trasa wryje się w pamięć każdemu. Później będzie jeszcze tylko trudniej. Kto zachowa najwięcej sił? Kto wykaże się największą determinacją? Kto pierwszy wpadnie na metę w Stryszawie?

Jak widać, zmian w Gwieździe Południa nie brakuje. Ale są i stałe elementy tej górskiej etapówki, nadające jej charakteru, za którą pokochały ją setki zawodniczek i zawodników. To folklor babiogórskich górali, który będzie Wam towarzyszył podczas każdego z czterech etapów. Lokalne przysmaki, występy tutejszych artystów i rękodzieło z okolicznych pracowni, wręczane Wam jako pamiątki oraz upominki. Będą też darmowe zawody dla dzieci, które w zeszłym roku cieszyły się ogromną popularnością. Będzie i ognisko integracyjne w uroczej scenerii. Będzie także codzienny serwis od AJ’s Fenwick’s Polska ze stałą bazą na stadionie w Stryszawie. Przez cztery dni będziecie mogli korzystać z rowerowego spa, regulacji i wymiany części. Dzięki temu techniczne kłopoty nie odbiorą Wam przyjemności z jazdy.

Będzie wreszcie i monumentalna Babia Góra ze swoim unikalnym mikroklimatem, sprawiającym, że cała etapówka jest tak nieprzewidywalna.

Gwiazda Południa ze swoimi czterema łobuzami na pewno namiesza w tegorocznym kalendarzu imprez MTB. Pytanie do Was: czy znajdziecie w sobie wystarczająco dużo odwagi, by zmierzyć się z nimi osobiście?

2019-05-04 POWRÓT
Partnerzy