09.07
czwartek
Stryszawa
I
10.07
piątek
Maków Podhalański
II
11.07
sobota
Maków Podhalański
III
12.07
niedziela
Stryszawa
IV
I zbój Gwiazdy Południa za nami

Czy rzeczywiście okazał się najłagodniejszy ze wszystkich?

Otwarcie Gwiazdy Południa miało być spokojnym wprowadzeniem Was w góry. Zaplanowany profil trasy przewidywał stopniowo narastające trudności i zapewne nikt z nas - ani kolarze na kilka chwil przed startem, ani organizatorzy - nie spodziewał się, co wydarzy się na trasie.

Gdy peleton z impetem wystartował na dystans 1/2 Pro i Pro, z równie wielką zapalczywością w ślad za nim wyruszyły gęste, kłębiące się granatowe chmury. Niosły ze sobą nie tylko ochłodzenie i deszcz, ale i pioruny z gradem. Gradu było tak dużo, że w poszczególnych miejscach na szlaku tworzyły się białe zaspy. Z kolei wściekle padające krople przemieniły co poniektóre zjazdy w rwące potoki. Takie, w których zamiana roweru na kajak byłaby w pełni uzasadniona.

Zawodniczki i zawodnicy zaciskali zęby i bez mrugnięcia okiem brali na klatę piętrzące się przed nimi trudności. Każdy z nich wracał na metę na stryszawskim stadionie z unikalnym makijażem we wszystkich odcieniach błota.

Mimo dopadającego kolarzy chłodu i lekko drżących warg, przez które nieraz trudno było sklecić sensowne zdanie, nie było takiej osoby, która nie chwaliłaby trasy. Szczególnie wiele radości przysporzyła jej słowacka część, gdzie królowały wybornie urządzone single tracki.

Kolejny etap zmagań w blasku Gwiazdy Południa odbędzie się w Makowie Podhalańskim.

2019-07-12 POWRÓT
Partnerzy