Przygrzało!

Drugi ze zbójów Gwiazdy Południa obrał zupełnie inną taktykę niż jego poprzednik.

Podstępnie zaczarował uroczą atmosferą ryneczku w Makowie Podhalańskim, zgromadzonymi uśmiechniętymi mieszkańcami i serdecznie witającym wszystkich kolarzy burmistrzem Pawłem Salą. Rozluźnieniu sprzyjało pięknie świecące słońce oraz błoga atmosfera letniego przedpołudnia.

To były jednak pozory.

Gdy jednak tylko kibice zniknęli za pierwszym zakrętem, kolarze nadziali się na 3-kilometrowy sztywny podjazd. Na nim peleton rozciągnął się i nigdy nie wrócił już do zwartej formy. Zawodnicy pojedynczo lub w małych grupkach pokonywali terenowe przeszkody, piętrzące się na kolejnych kilometrach czwartkowej trasy.

Sytuacji nie poprawiało mocno grzejące słońce i wysokie temperatury – jakże skrajnie odmienna sceneria etapowej walki od tej, którą oglądaliśmy pierwszego dnia w Stryszawie!

2019-07-15 POWRÓT
Partnerzy